wtorek, 6 października 2015

moja pierwsza płaskorzeźba

Decha gotowa :D Wrodzony krytycyzm nie pozwala się rozpłynąć w zachwytach nad samą sobą, ale wydaje mi się, że to dobre początki. I ręce mam całe a przy moich skłonnościach do krzywdzenia się to duży sukces!!!
Czekam na dostawę drewna i zabieram się za trudniejsze projekty





2 komentarze:

  1. Cudna!!! Po prostu świetna jest! Powinnaś się rozpływać, zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń