poniedziałek, 31 lipca 2017

pieniek kawowy

Kiedy Paweł walczył z utwardzaniem podłoża pod kostkę, ja znalazłam sobie bardzo twórcze zajęcie.
Potrzebowaliśmy mały stoliczek na kawę, który będzie stał na werandzie. Kupno nie wchodziło w grę (cięcie kosztów - kupujemy tylko to co niezbędne), a stoły i ławy, które mieliśmy do dyspozycji były za duże, bądź kompletnie nie pasowały do miejsca. No i tak wykorzystując to co miałam pod ręką, powstał nasz pieniek kawowy - szlifowany, spontanicznie pomalowany. Mimo niedoskonałości uwielbiam go!






Siłą rozpędu odświeżyłam szafeczkę po babci Pawła. Miała paskudny zielony kolor, więc przemalowałam ją na moją ukochaną szarość. Będzie stała tuż przed drzwiami wejściowymi i służyła do ściągania i zakładania kaloszy. Posiada skrytkę w sam raz na szczotki i pasty do butów.



Przydomowe dziewanny i słoneczniki :)



poniedziałek, 17 lipca 2017

weranding

Prace powolutku posuwają się do przodu. Jeszcze dużo przed nami, ale można już zaśpiewać "mój jest tek kawałek podłogi". W naszym słowniku pojawił się nowy twór językowy - WERANDING. Nie będę ukrywać,  jest to mój ulubiony sposób relaksu bez względu na pogodę i porę dnia.

A wieczorem, po ciężkim dniu najlepsza kolacja na świecie - chowajcie się szefowie kuchni.



"mój jest ten kawałek podłogi"... a nogi Pawła :P



Niedziela należała do strażaków OSP.
Zawody sportowo-pożarnicze w Seceminie






poniedziałek, 10 lipca 2017

bajzel wszędzie

Na wsi- bajzel wszędzie.  Podłoga na werandzie będzie w większości drewniana, ale przed drzwiami zdecydowaliśmy się jednak na kostkę. Robota wre, ale wszystko robimy sami, więc to jeszcze potrwa. Kilka metrów kwadratowych wygląda tak:


Podstawa pod deski:


Bajzel ogródkowy. Na razie wygląda chaotycznie, ale kwiaty dopiero się rozkręcają. Swoją drogą mam słabość do trochę dzikich ogrodów





Skałki koło Dąbrowy Górniczej. Genialna flora!!!









niedziela, 25 czerwca 2017

zwykła ściana a cieszy

Rodzina i bliscy znajomi krzyczą, że nie ma zdjęć po wizycie ekipy od elewacji. Zamierzałam wstrzymać się do momentu jak z Pawłem zrobimy podłogę na werandzie i jeszcze kilka wykończeń, ale ok - wrzucam kilka.
Ekipa - GENIALNA. Warto było na nich czekać. Pan Stasiu (właściciel) urzekał dokładnością, kulturą i inteligentnym poczuciem humoru. Och, gdyby tak częściej spotykać na swojej drodze takich ludzi!!!
Jak obiecywałam ściany nie mają koloru - tynk jest jasno szary. Drewniane wykończenia wizualnie ocieplają całość, więc nie widzieliśmy sensu wprowadzać kolejnego koloru. Ma być skromnie!










poniedziałek, 5 czerwca 2017

glina

Ależ to były pracowite dni. Podwórko odchaszczone i uwaga... Zaczęliśmy nakładać tynki z gliny! Niektórzy już powątpiewali, że to zrobimy (zamiast ułatwienia sobie życia choćby kartongipsem). Fakt - życie i finanse nieco oddaliły nas od remontowania ekologicznego, ale tynki z gliny będą!
W tym roku położymy tylko warstwę  podkładową. Na nią pójdzie instalacja elektryczne i CO, a w przyszłym roku całość przykryjemy kolejnymi warstwami.
Nie wygląda to może zachęcająco, ale widzieliśmy jak piękne wnętrza powstały w siedzibie fundacji Camposfera, więc wierzę, że u nas tez tak będzie.
Od razu zaznaczę, że kolor gliny jest naturalny (nie są to krowie kupy :) ). Glina pochodzi z Radoszyc, gdzie wydobywa się glinę właśnie o takiej czerwono-brązowej barwie.



 Z przemyśleń przyrodniczych... Nigdy nie powinniśmy traktować siebie jako panów i władców posiadanej ziemi, bo należy ona również do innych stworzeń, które trzeba uszanować.

Mieszkaniec skalniaka



Gąsienica  pazia królowej żerująca na marchwi (cieszę się jak głupia)
 
  
Ogródkowe pachnidło czyli niepozornie kwitnąca róża o obłędnym zapachu


Kwietniki dla ubogich czyli skrzynie z odzysku, wielogatunkowe zielsko dopiero co posadzone (cynie, krwawniki, pszczelniki mołdawskie, uczep)


poniedziałek, 29 maja 2017

jaki piękny maj

Oj, potrzebowałam odpoczynku. Na szczęście udało się zresetować umysł w pięknych okolicznościach przyrody. Wieczory na wsi są niesamowite - śpiew ptaków, cykanie polnych świerszczy, zapach trawy... Jak dodać do tego świece, werandowe lampki i dobre czerwone wino, osiągamy stan idealnej harmonii

A niedziela aktywnie - rowerki i przejażdżka nad jezioro w lesie. Co za błękit...

Ps. Rozsadziłam ok. 100 cynii i aksamitek - będzie pięknie