Oj, potrzebowałam odpoczynku. Na szczęście udało się zresetować umysł w pięknych okolicznościach przyrody. Wieczory na wsi są niesamowite - śpiew ptaków, cykanie polnych świerszczy, zapach trawy... Jak dodać do tego świece, werandowe lampki i dobre czerwone wino, osiągamy stan idealnej harmonii
A niedziela aktywnie - rowerki i przejażdżka nad jezioro w lesie. Co za błękit...
Ps. Rozsadziłam ok. 100 cynii i aksamitek - będzie pięknie
poniedziałek, 29 maja 2017
poniedziałek, 15 maja 2017
lew jaki jest, każdy widzi
Nie wiem czy taki był zamysł właściciela lwów, ale za każdym razem kiedy je widzę, pluję się z radości.
Miłego dnia Zaglądającym!
niedziela, 14 maja 2017
Z wioskowych wieści:
- budka dla trzmieli została zasiedlona przez trzmiela rudego (bardzo ładny jegomość)
- testuję kule nawadniające, które mają pomóc kwiatom pod moją nieobecność (zdjęcia poniżej).
Wybrałam najtańsze, plastikowe, żeby nie pakować się w niepotrzebne koszta, ale jak widać prezentują się całkiem sympatycznie. Opinie internetowe są skrajnie różne, ale jestem dobrej myśli. Napełnione wodą kule wkłada się do mocno podlanej donicy. Kiedy wilgoci ubywa, woda z kuli przepływa do donicy.
- porada dnia: przy szlifowaniu zawsze używajcie okularów ochronnych (choć w przypadku mojego upartego męża "nie ma tego złego", bo dzięki małemu opiłkowi, który utkwił w jego oku, wykryto u niego poważną chorobę. Od jutra szukamy dobrego specjalisty)
kolejne tulipany w kolekcji
poniedziałek, 8 maja 2017
wyjątkowo chłodny maj
Kwiecień paskudny, maj też nas nie rozpieszcza ładną pogodą. Nie dość, że raz na kilka lat robimy sobie kilka dni urlopu, to jeszcze aura sprawia nam psikusy. Ale nie to jest najważniejsze. Tworzymy naszą oazę pełną kwiatów, ptaków i przede wszystkim dobrej energii.
Z wieści ornitologicznych - przyleciały dudki i krętogłowy. Obie budki zasiedliły sikory bogatki (w jednej już słychać pisklaki)
Z wieści ornitologicznych - przyleciały dudki i krętogłowy. Obie budki zasiedliły sikory bogatki (w jednej już słychać pisklaki)
fot. Monika Pasierb
wtorek, 18 kwietnia 2017
Wielkanoc w śniegu
Ależ ten kwiecień kapryśny!!! Zamiast wygrzewania na słonku - wygrzewanie przy piecu, zamiast koszulki - puchowa kurtka.
Zgłaszam sprzeciw!!!
poniedziałek, 20 marca 2017
czekając na wiosnę
Rudy gość
Mąż bohater - mino deszczu, zimna i wrednego wiatru zrobił budkę dla wróbli u szczytu domu.
budka dla trzmiela
pierwsze sianie
czwartek, 16 marca 2017
remont - serial, który się nie kończy
Tak to już jest, że kiedy jedni leżą do góry kołami (patrz pierwsze zdjęcie) inni pracują. Sąsiadowy burason rozpanoszył się jak widać, ale mam słabość do tej kociej bezczelności
Mimo, że w weekendy jest jeszcze zimno jak cholera, przyjeżdżamy pracować. Łapy marzną, w kościach łamie a my skaczemy po drabinach usiłując skończyć podbitkę zachowując przy tym wszystkie palce i kończyny w całości . Zaczynam szczerze jej nienawidzić. Nad werandą, która okazała się najważniejszym miejscem i pracy, i wypoczynku, podbitka już prawie skończona. To prawie pewnie zajmie jeszcze 2 weekendy...
Poza tym Paweł resztkami sił buduje budki dla ptaków a ostatnio też dla trzmieli, a ja w tym czasie usiłuję rzeźbić (na razie nie ma się czym chwalić) i szlifuję 80-letnie dechy na podłogę do sypialni.
Oficjalnie stwierdzam, że na działce nie mam już miejsca choćby na jedno drzewo więcej. Ostatnio zakupione jabłonie i grusze z trudem powciskaliśmy w każdy możliwy kąt. Żadnych drzew więcej!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































