poniedziałek, 30 września 2013

NA GRZYBACH

Ostatni weekend spędziliśmy głównie włócząc się po lasach. Niestety na najciekawszą wyprawę nie zabrałam aparatu. A szkoda, bo Paweł wyplątał z drutów młodą sarnę, która nie miałaby szans zrobić tego sama i skończyłoby się to dla niej tragicznie.
A poza tym grzyby, grzyby i jeszcze raz grzyby...







Szmaciak. Jadalny (ponoć pyszny), ale chroniony, więc obeszliśmy się smakiem...



piątek, 27 września 2013

batoniki musli

Zamiast zajadać się pseudo dietetycznymi batonikami musli polecam samemu zrobić równie smaczne a o niebo zdrowsze. Kombinacji co do nich wrzucić jest nieskończenie wiele. U mnie bazę stanowią błyskawiczne płatki owsiane. Takie mam zawsze w domu, bo uwielbiam je z jogurtem naturalnym...
Do moich batoników trafiły również: otręby żytnie, len, pestki dyni, suszone jabłka, cynamon, rodzynki...
Osobiście bardzo mi smakuje wersja z kakao i bananem. Całość dosładzam miodem lub domowym sokiem i dodaję odrobinę wody, którą wchłaniają płatki. Do zapiekania używam silikonowych foremek do muffinek. Piekę 20 minut w 150 stopniach.



sobota, 21 września 2013

kiełbasa

Kiedy mówię, że Paweł dostał ode mnie wyciskarkę do kiełbasy, wzbudza to jakieś dziwne rozbawienie. A ja powiem tak... Niejeden amator swojskich wyrobów chciałby spróbować szynek, pieczeni i kiełbas, jakie robi Paweł. Prezent się sprawdził, a ja dziś mam w lodówce genialną kiełbasę drobiową!



piątek, 6 września 2013

muffinki na słono

Wciągnęło mnie pieczenie muffinek. Prawdziwa zbrodnia dla mojej figury, ale raz się żyje. Niewykluczone, że będę musiała opracować przepis na dietetyczne :P
Tymczasem wrzucam przepis na słone babeczki:
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jaja
1,5 szklanki mleka
0,5 szklanki wody
0,5 szklanki oleju
kilka plasterków wędliny (najlepsza będzie wędzona), kawałek boczku lub kiełbasy
duża cebula
łyżeczka soli (orientacyjnie)
pieprz, papryka słodka, papryka ostra
majeranek



Wędliny podsmażyć razem z cebulą, wystudzić.
Zmieszać suche składniki a następnie dodać płynne i wszystko wymieszać i dodać przyprawy oraz zawartość patelni. Dałam bardzo dużo majeranku  - wyszło idealnie :)
Piec 20 minut w 190 stopniach C

czwartek, 5 września 2013

muffinki

Znowu coś dla PiekącychInaczej czyli dla mnie. Banalnie proste, bardzo szybkie.

2 szklanki mąki
2/3 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szklanka mleka
1/2 szklanki oleju
2 jaja
pół tabliczki czekolady

Zmieszać suche składniki: mąkę, cukier i proszek do pieczenia. Dodać mleko, olej i jaja i wymieszać łyżką (może być niezbyt dokładnie). Czekoladę posiekać nożem na różnej wielkości kawałki i dodać do ciasta.
Piec w 190 stopniach C przez 20 min.



sobota, 10 sierpnia 2013

murzynek na jogurcie

Przyznam nieskromnie, że mam talent do gotowania zup i smażenia wszelakich naleśników. Jestem natomiast kompletnym beztalenciem jeśli chodzi o ciasta. Popełniłam już tyle zakalców na podstawie przepisów, które "zawsze wychodzą", że nie potrafię tego zliczyć. Tyle że lubię jeść ciasta, więc się nie poddaję i piekę z nadzieją, że któreś wyjdzie. Ostatnio mam nawet dobrą passę, bo szarlotka, którą popełniłam tydzień temu była wybitna i to nie wcale w moich zaniżonych kategoriach - to był szczyt szczytów!
Dziś naszła mnie ochota na murzynek. Przepis jest banalny - wymieszać wszystkie składniki  i do piekarnika (choć i takie ciasta potrafiłam zepsuć).

Podaję przepis, może ktoś skorzysta:
- trochę więcej niż 1/4 kostki miękkiego masła
-1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki cukru
- 2 jajka
- 3 łyżki kakao
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (proszek, nie napar)
- duże opakowanie jogurtu naturalnego (400 g)
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- płaska łyżeczka sody

piec w "keksówce" ok. 50 min. w temp. 180 stopni C (sprawdzić czy upieczone wbijając patyczek)
Murzynek wyszedł puszysty i mięciutki, pasuje do domowych konfitur - niebo w gębie